Ford oferuje Rangerowi superobowiązek wobec wojska

Ford chce, aby armia kupiła pickupa Ranger Super Duty.

Nie mówimy o armii żadnego kraju. Nowym produktem zainteresowały się już rządy Ameryki Północnej i Europy. Po wprowadzeniu bestii na rynek australijski Ford wprowadza ten model na rynki Republiki Południowej Afryki i Europy, ale głównym celem są tutaj kontrakty wojskowe. Logika, jaką formułuje firma, jest wprost prosta: szybkość, skala, możliwości i siła.

Wcześniej sukces projektu nie był gwarantowany. Pomysł zaproponował w 2018 roku Andrew Birkick, były dyrektor generalny Ford Australia. Inżynierowie amerykańscy podeszli do tego sceptycznie. Argumentowali, że tylko ogromne przetworniki F-250 i nowsze zasługują na odznakę „Super Duty”. Po co rozcieńczać markę? Teraz ci sami inżynierowie aktywnie promują ten samochód. Firma Blue Oval w końcu zdała sobie sprawę, że średniej wielkości pickup wykonany ze stali, to naprawdę świetny produkt.

Tworzenie tradycyjnego, specjalnie zaprojektowanego sprzętu wojskowego zajmuje lata i kosztuje miliardy. Ford oferuje rozwiązanie komercyjne, które pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze.

Po co czekać na specjalistyczny sprzęt, który od kilkudziesięciu lat nie był testowany w rzeczywistych warunkach? Istnieje możliwość zakupu istniejącego samochodu. Gotowy do użycia. Wyposażone w światowej klasy zaawansowaną technologię. I to za ułamek ceny i czasu. Ma to sens w przypadku operacji globalnych. Ranger jest produkowany i sprzedawany na całym świecie. Upraszcza to logistykę. Podaż części zamiennych staje się stabilna. Sojusznicy używają tego samego sprzętu.

Czy Ford obiecał kontrakt z Australijskimi Siłami Obronnymi (ADF)? Nie bardzo. W listopadzie 2025 r. przedstawiciele firmy powiedzieli CarExpert, że są gotowi współpracować z tymi, którzy potrzebują dużej ładowności i wydajności w terenie, ale nie było na stole konkretnego kontraktu.

Samo auto robi wrażenie. Został zaprojektowany w Australii. Testy prowadzono aż do momentu, w którym zawiodły komponenty. Rama została grubsza. Zastosowano stal wzmocnioną. Wahacze z odlewanego aluminium nie pękają na skałach. Zamontowano wzmocnione mechanizmy różnicowe i półosie napędowe. Nawet hamulce zostały ulepszone. A co ze zbiornikiem paliwa? Jest chroniony 4-milimetrową płytą pancerną. Nie będzie tam żadnych dziur.

Pod maską pracuje turbodiesel V6 o pojemności 3,0 litra. 154 kW. Moment obrotowy 600 Nm. Dziesięciobiegowa automatyczna skrzynia biegów. Napęd na wszystkie koła z przekładnią redukcyjną. Są to możliwości wagi ciężkiej spakowane w formacie Rangera. Kupujący chcieli bezpieczeństwa i zwrotności pickupa, ale z mocą ciężarówki. Ford dał im dokładnie to.

Jeśli zagraniczne armie kupią tego pickupa, Australijskie Siły Zbrojne mogą pójść ich śladem. Wojsko kocha zjednoczenie. Jeśli Amerykanie i Europejczycy korzystają z Rangera Super Duty, łatwiej jest zorganizować dostawę części zamiennych. Szkolenie jest uproszczone. Wspólne ćwiczenia stają się mniej kłopotliwe.

Ford twierdzi, że dialog przebiega prawidłowo. Projekty nie zostały jeszcze podpisane.

Drzwi są otwarte. Czy ktoś przez to przejdzie? Może.