Honda Australia nie czekała, aż szum wokół nowego modelu ucichnie. Firma zaprezentowała dzisiaj pełną specyfikację techniczną Prelude szóstej generacji. To hybrydowe coupe. Cena – 65 000 $ pod klucz. Żadnych ukrytych opłat. Dostępna jest tylko jedna konfiguracja: wybierz kolor nadwozia i opcje dodatkowe – i gotowe.
Zewnętrznie samochód przypomina Civica i jest zbudowany na platformie. Co więcej, jest pod każdym względem jeszcze bardziej kompaktowy niż Civic. Rozstaw osi jest krótszy: 2605 mm w porównaniu do 2735 mm w przypadku hatchbacka. Ale „szkielet” tutaj jest wyjątkowy. Honda przeniosła przednie zawieszenie i adaptacyjne amortyzatory bezpośrednio z Civica Type R. Osprzęt z gorącego hatchbacka jest zastosowany w hybrydzie GT.
Modele są już w salonach. Honda planuje sprzedać w tym roku 500 egzemplarzy. Jest to produkt niszowy. Nostalgiczny gest. Oryginalny Prelude opuścił rynek australijski w 2001 roku i kosztował wówczas 50 209 dolarów. Po uwzględnieniu inflacji jest to dzisiaj prawie 96 000 dolarów. Czy cena 65 tys. dolarów to okazja, czy tylko kolejna pułapka?
Dynamika. I hałas.
Napęd jest tutaj napędem na przednie koła. Jak zawsze. Teraz jest to hybryda, zapożyczona bezpośrednio z hatchbacka Civic. Dwulitrowy silnik benzynowy pracujący w cyklu Atkinsona jest połączony z dwoma silnikami elektrycznymi. Łączna moc wynosi 135 kW, moment obrotowy 315 Nm. Moment obrotowy przenoszony jest wyłącznie na przednie koła.
Nie ma prawdziwej skrzyni biegów. Honda stworzyła symulator, który nazwała „S+ Shift”. Symuluje działanie ośmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów. Efekt zmiany biegów aktywowany jest za pomocą manetek przy kierownicy. Wrażenia są ostre. A przynajmniej starają się tacy być.
Bałeś się, że zabrzmi to jak winda? Honda dodała funkcję Active Sound Control. Odwzorowuje sztuczny ryk silnika, zsynchronizowany z prędkością.
„Dźwięk potężnego silnika zsynchronizowany z prędkością”
Dźwięk jest całkowicie syntetyczny. Oczywiście. Ale czy to ma znaczenie? Może. Najprawdopodobniej nie.
Wymiary i serwis
Gwarancja jest standardowa dla Hondy. Pięć lat lub Bez limitu kilometrów. Żywotność baterii wynosi osiem lat. Jeśli serwisujesz samochód u dealera, całkowity okres gwarancji również wyniesie osiem lat.
Konserwacja jest wymagana co roku lub co 10 000 kilometrów. Koszt jednej wizyty serwisowej przez pierwsze pięć lat wynosi 199 USD. To niedrogie. Jednak podwozie wymaga ostrożnego obchodzenia się. Amortyzatory Type R nie są przeznaczone do radzenia sobie z dziurami.
Systemy bezpieczeństwa
ANCAP nie przeprowadził jeszcze testów zderzeniowych tego modelu. Podobnie jak EuroNCAP. Ale oprogramowanie jest standardowe. Sensing Hondy. Kompletny zestaw.
- 10 poduszek powietrznych. Wszędzie. Zawiera ochronę kolan.
- Automatyczne hamowanie awaryjne.
- Tempomat adaptacyjny.
- Monitorowanie martwego pola
- Asystent korka.
Technicznie jest to samochód bezpieczny. Wszystkie nowoczesne systemy wspomagania kierowcy są na swoim miejscu. Hamowanie po kolizji? Tak. Zapobieganie niezamierzonemu przyspieszeniu? Również tak.
Wnętrze
Wnętrze zaprojektowano w stylu hybrydowego luksusu. 19-calowe koła. Przednie hamulce Brembo. Cyfrowy panel wskaźników o przekątnej 10,2 cala. 9-calowy ekran multimedialny. Zintegrowane Google. Bezprzewodowe Apple CarPlay. Android Auto.
Fotele obite są podgrzewaną skórą ze wzorem w pepitkę. Ekspresyjny. Trochę w stylu lat 80-tych? Może. Kierownica jest płaska u dołu. Pokryty skórą. Wyposażony w łopatki zmiany biegów. Aby symulować przełączanie.
System audio – Bose z 8 głośnikami. Dwustrefowa klimatyzacja. Tylne siedzenia są pokryte tkaniną. Szyby tylne przyciemniane (szyby przyciemniane).
Koszt i kolory
Samochód można uzupełnić o opcje. Ceny akcesoriów szybko rosną. Zestaw deflektorów – 370 dolarów. Spoiler pokrywy bagażnika – 990 dolarów. Podświetlane progi? Kolejne 990 dolarów. Błotniki? 399 dolarów.
Jeśli zrezygnujesz z części chromowanych i plastikowych, kupujesz po prostu samochód. Pięć kolorów. Wszystko jest bezpłatne.
- Meteoroidowy szary
- Wyścigowy niebieski
- Księżycowa biel
- Kryształowa czerń
- Rajd Czerwony
To dziwny samochód. Małe coupe z dużymi ambicjami. Zbudowany na platformie hatchbacka. Symuluje skrzynię biegów. Generuje dźwięk elektronicznie.
Czy to musi być „prawdziwe”? Preludium było kiedyś surowe. Ten jest zamyślony. Bezpieczna. Skuteczny. Drogi.
Być może o to właśnie chodzi.






















