Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych bada dane 100 000 użytkowników w związku z jedną aplikacją dostrajającą

Dla tunerów sytuacja stała się trudna. Potem sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Przez lata zasada była prosta: ingerować w system emisji i zwrócić na siebie uwagę władz federalnych. Nie ma znaczenia, czy chodzi o sprzęt, czy oprogramowanie. Władze już umieściły Twoje nazwisko na liście, zanim w ogóle wyruszyłeś w drogę. Jednak na początku tego roku administracja Trumpa wydawała się przychylna. Ogłoszono, że zaprzestaną ścigania karnego za używanie urządzeń zamykających środowisko. Wygląda na to, że wiał wiatr zmian. A przynajmniej tak się wydawało. Teraz znowu ziemia znika nam spod nóg.

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych (DOJ) nie czeka. Według Forbesa agencja poszukuje danych od klientów powiązanych z EZ Lynk. Firma zarejestrowana na Kajmanach jest obecnie uwikłana w przedłużające się spory sądowe dotyczące ustawy o czystym powietrzu. Prokuratorzy nie tylko pukają do drzwi EZ Lynka. Wysyłali wezwania do Apple i Google. Chcą nazwisk, adresów e-mail i szczegółów wszystkich, którzy pobrali aplikację Auto Agent od EZ Lynk. Amazon i Walmart również otrzymały zapytania prawdopodobnie związane ze sprzedażą sprzętu. I nie mówimy tu o kilku maruderach. Mówimy o 100 000 rekordach użytkowników.

To ogromna ilość prywatnych danych, które zostały naruszone na potrzeby jednej aplikacji.

Istnieje jednak ważny niuans. Zarzuty wobec EZ Lynk nie dotyczą bezpośrednich naruszeń kodeksowych norm emisji. To coś bardziej… strukturalnego. Aplikacja nie zawierała dużych czerwonych przycisków z napisami „spuść paliwo” lub „wyłącz katalizator”. Przynajmniej nie wprost. Pełnił rolę węzła. Platforma. Użytkownicy podłączyli adapter OBDII do swoich samochodów. Mogli od razu zobaczyć wskaźniki wydajności silnika, funkcje sterujące i monitorować, jak silnik „oddycha”.

Ale aplikacja umożliwiła także sklepom komunikację z właścicielami samochodów.

Schemat wyglądał tak: jesteś właścicielem samochodu, podłączasz adapter. Twój tuner – jakiś geniusz w garażu gdzieś na wsi – wysyła firmware. Otrzymujesz go i instalujesz. Cyfrowy ślad Dokładnie tak na co dzień pracują setki niezależnych tunerów w USA, z tą różnicą, że zwykle robią to osobiście, przy kawie, gdy klient jest w pokoju. Brak logów. Żadnego cyfrowego ducha. Tylko brud i zaufanie. Nadal.

Dochodzenie w sprawie tego roszczenia nie wymaga identyfikacji każdej osoby, która korzystała z aplikacji.

Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że EZ Lynk zbudował dom specjalnie zaprojektowany do nielegalnych wyłączeń systemów. EZ Lynk twierdzi, że stworzył zestaw narzędzi, dzięki którym młotek może być używany do złych celów, ale także do dobrych procedur diagnostycznych lub monitorowania. EZ Lynk twierdzi, że Apple i Google zamierzają zakwestionować te roszczenia w sądzie. Walmart zdecydował się zachować milczenie. Prawnicy EZ Lynk podkreślali, że nie ma konieczności identyfikacji każdego użytkownika. Inteligentne i czyste posunięcie. Szkoda, że ​​to prawdopodobnie nie powstrzyma wezwania do sądu.

Dlaczego to jest ważne?

Pamiętajcie o styczniu. Obecna administracja wyraźnie oświadczyła, że ​​zaprzestanie kryminalizacji ingerencji w oprogramowanie. Ministerstwo Sprawiedliwości nakazało nawet umorzenie toczących się spraw karnych. Wyraźna linia na piasku. Ale przyjrzyj się uważnie temu, co dzieje się teraz. To nie jest sprawa karna. Przynajmniej na razie. Ta luka jest szeroko otwarta. Rząd może ominąć zawieszenie ścigania i nałożyć na EZ Lynka ogromne kary cywilne. Mogą zostać oskarżeni o zaniedbanie lub promowanie nielegalnej działalności.

Ale aby zbudować tę sprawę cywilną, potrzebują „ciał”. Albo przynajmniej adresy e-mail. Numery telefonów. Dowód skali.

Potrzebują tych danych osobowych, aby udowodnić coś, czego być może nie będą już musieli udowadniać w sądzie karnym. Szara strefa nie tylko się rozszerza. Trwa mapowanie. Z rozdzierającymi szczegółami. A 100 000 kierowców stoi pośrodku i czeka, czy ich hobby się opłaci kosztem programu rządowego.

Kto wygra tę rundę? Trudno powiedzieć.