Nowa Toyota Crown 2027 jest już dostępna. Być może nie zauważysz tego od razu – zmiany są całkiem przydatne. Toyota skupiła swoje wysiłki tam, gdzie jest to naprawdę ważne: pod maską. Ten hybrydowy crossover typu liftback otrzymał najnowszy zespół napędowy producenta. Aktualizacje zewnętrzne są minimalne, ale są obecne.
Jak działa system hybrydowy Toyota Crown 2027
Główną nowością w tym roku było przejście na technologię hybrydową Toyoty piątej generacji. Jeśli szukasz szczegółowych informacji na temat Systemu hybrydowego Toyota Crown Hybrid 2027, tutaj je znajdziesz. Projektowo zbliża się do instalacji czwartej generacji. Tak jak poprzednio, dostajemy wolnossący, czterocylindrowy silnik o pojemności 2,25 litra, połączony z dwoma silnikami elektrycznymi.
Toyota nie ujawniła jeszcze dokładnych danych dotyczących mocy. Znamy jednak dane dotyczące zużycia paliwa. EPA szacuje, że średnio wynosi 40 mpg (około 5,9 l/100 km). Brzmi świetnie, ale to o 1 mpg mniej niż model z 2026 roku. Skąd ten spadek? Toyota nie określa. Ale wydajność nie jest jedynym kryterium.
Ten nowy system hybrydowy jest dostępny w podstawowych wersjach wyposażenia:
XLE
Ograniczona
* Nocny Cień
Jeśli potrzebujesz większej mocy, model Crown Platinum pozostaje królem. Zachowuje silnik Hybrid Max. To połączenie łączy turbodoładowany silnik o pojemności 2,4 litra z dwoma silnikami elektrycznymi. Otrzymujesz 340 koni mechanicznych i moment obrotowy 40 Nm. Moc przekazywana jest na koła za pośrednictwem sześciobiegowej automatycznej skrzyni biegów. To nie CVT. Prawdziwy „automat”.
Aktualizacje zewnętrzne i wewnętrzne
Toyota przeprojektowała tylny zderzak. Jeśli przyjrzysz się bliżej felgom, zauważysz, że 19-calowe felgi aluminiowe są standardem w modelu 2027. Dla tych, którzy wolą bardziej dramatyczny wygląd, dostępne są opcjonalne 21-calowe koła.
Paleta kolorów uległa niewielkim zmianom. Dołącza do niego nowy odcień o nazwie Inked, który jest teraz dostępny obok Oxygen White, Bronze Age, Heavy Metal, Finish Line Red i Storm Clouds. Emblematy układu hybrydowego i napędu na wszystkie koła mają teraz satynowe wykończenie.
Wykończenie Crown Platinum dodaje akcenty wizualne: standardowe czerwone zaciski hamulcowe i elementy ozdobne z czarnego szkła. Opcja dwukolorowego lakieru obejmuje teraz pokrywę bagażnika w kolorze nadwozia. Wersja Nightshade otrzymuje nowe czarne logo, które zapewnia jeszcze mroczniejszy wygląd.
We wnętrzu paleta barw się poszerza. Saddle Tan jest teraz standardem w Crown Limited. Kupujący platynę mogą wybrać również ten ciepły odcień wnętrza. I główna innowacja: teraz skórzane wnętrze w kolorze siodła można połączyć z korpusem w kolorze epoki brązu.
Analiza cen na rok modelowy 2027
Toyota nie ogłosiła jeszcze dokładnej daty rozpoczęcia sprzedaży. Ale samochód pojawi się wkrótce. Struktura cen opowiada ciekawą historię. Podwyżki cen są rozproszone, a w przypadku niektórych modeli znaczne.
Podstawowa wersja wyposażenia XLE zaczyna się od 42 935 USD. Cena ta obejmuje już opłatę za wysyłkę w wysokości 1295 USD. Zasadniczo cena nie uległa zmianie w porównaniu z rokiem ubiegłym. Tylko mikroskopijny wzrost o 200 dolarów.
Wersja Limited opowiada inną historię. Jego cena wywoławcza wynosi 51 015 USD. Oznacza to wzrost o 3770 dolarów. Czy warto? Tym razem edycja Nightshade jest tańsza niż wersja Limited. Jego cena zaczyna się od 50 260 dolarów, co stanowi jedynie wzrost o 200 dolarów.
Ceny najwyższej klasy Crown Platinum zaczynają się od 56 485 USD, co oznacza wzrost o 200 USD w porównaniu z rokiem poprzednim.
Dlaczego sprzedaż rośnie
Crown to niezwykły samochód. To jest sedan. To jest crossover. Nie chce wybierać swojej niszy. Liczby sprzedaży odzwierciedlają tę wąską grupę docelową. W pierwszej połowie tego roku Toyota sprzedała 2941 egzemplarzy. Liczba ta wzrosła o 31,5% rok do roku. Ludzie zauważają tę niezwykłość. Są gotowi zaakceptować tę wyjątkową fuzję form.
Czy sytuacja pogarsza się z powodu spadku zużycia paliwa o 1 mpg? Być może dla zwykłych kierowców. Ale dla entuzjastów, którzy chcą układu napędowego Hybrid Max i charakterystycznego designu? Korona pozostaje atrakcyjnym, choć egzotycznym wyborem. Nowe kolory wnętrza łagodzą wrażenie zaawansowanej technologicznie tablicy rozdzielczej. System hybrydowy piątej generacji prawdopodobnie zapewnia płynniejszą pracę, nawet jeśli oficjalne liczby na papierze tego nie pokazują.
Toyota stawia na udoskonalenie, a nie rewolucję. Korona nie musi być idealna. On po prostu musi być inny. A w morzu identycznych SUV-ów „inność” staje się główną zaletą.






















