Rzadko kto z nas myśli o głośnikach w swoim samochodzie. Po prostu klikamy „Graj”. Być może system audio w Twoim podstawowym modelu sedana nie ma żadnych funkcji, a może głośniki wysokotonowe w Twoim luksusowym SUV-ie fizycznie obracają się w Twoją stronę, jak reflektory teatralne. Technologie pozostają niewidoczne. Zauważasz je dopiero, gdy piosenka się kończy.
Za tą niewidzialnością kryje się gigant: Harman International.
Są właścicielami marek Bowers & Wilkins, Infinity, Mark Levinson, Lexicon, Polk, AKG, Harman/Kardon i JBL. To tylko lista, która od razu mi się przypomniała.
Statystyki są imponujące. Harman produkuje około połowy wszystkich samochodowych systemów audio na Ziemi. W USA możesz niemal zagwarantować, że dźwięk wydobywający się z deski rozdzielczej, wzmacniacza lub głośników pochodzi od jednej z ich marek.
Chciałem zobaczyć, gdzie dzieje się ta magia. Poszedłem do siedziby Harman w Northridge w Kalifornii. Ta sama lokalizacja stanowi centrum działalności JBL.
Kampus JBL w Northridge służy zarówno jako prezentacja obszernego katalogu firmy Harman, jak i poważne laboratorium badawczo-rozwojowe, chociaż, co zaskakujące, nie jest to centrum inżynierii systemów motoryzacyjnych.
Lokalizacja znajduje się w dolinie San Fernando, na północ od Los Angeles. Stare budynki produkcyjne JBL pozostały, ale obecnie są otoczone nowoczesnym szkłem i technologią.
Ale tu jest problem. Ten kampus tak naprawdę nie produkuje samochodowych systemów audio. To tutaj powstają głośniki, które kupujesz w internecie lub widzisz na koncertach. JBL nadal prowadzi tutaj własny zespół badawczy.
Ich DNA to profesjonalne brzmienie. Koncerty. Studia. Kina. Ogromne systemy tubowe na stadiony. Przestrzenny dźwięk w Twoim salonie. Monitory studyjne dla inżynierów dźwięku.
Logika jest zbudowana w następujący sposób. Cała ta profesjonalna wiedza trafia do systemów motoryzacyjnych.
Ale bądźmy realistami. Car audio to zupełnie inna bestia.
„To najtrudniejsza część naszej działalności”.
Tak mi powiedział przedstawiciel JBL. Nie narzekał. Podobała mu się ta zagadka. Przerwał jednak, podkreślając powagę swoich słów.
“Wymagania dotyczące kosztów są niezwykle rygorystyczne. Podobnie jak ograniczenia dotyczące wagi i wytrzymałości. Byłby to koszmar, gdyby nie sprawiał tyle frajdy.”
Pomyśl o tym. Twój samochód to wrogie środowisko. Wibruje. Jest pieczony na słońcu w temperaturze 110 stopni Fahrenheita. Zamarza w środku zimy. Wycieki kawy. Gromadzi się kurz.
Akustyka tutaj też jest chaosem. Studio to przestrzeń przetworzona. Powierzchnie idealnie pochłaniają lub rozpraszają dźwięk.
Samochód to szklane pudełko wypełnione twardym plastikiem. Odbicia dźwięku latają we wszystkich kierunkach. Hałas drogowy wyje. Ryk silnika konkuruje z wokalem.
Harman rozwiązuje te problemy za pomocą matematyki.
Symulują oprogramowanie wnętrza samochodu. Dostosowują moc wyjściową każdego głośnika z dokładnością do setnych części sekundy. Dzięki temu fale dźwiękowe docierają do ucha kierowcy w sposób zsynchronizowany. Aktywna redukcja szumów tłumi hałas.
Ale nawet wtedy wyzwanie pozostaje.
Ten sam wzmacniacz JBL można zamontować w trzech różnych modelach samochodów. Jeden ma siedzenia z tkaniny. Druga jest wykonana ze skóry. Trzeci ma panoramiczny szklany dach. Dźwięk różni się w zależności od materiału. Toyota dostosowuje systemy JBL tak, aby spełniały te specyficzne funkcje. Nie ma tutaj rozwiązania „jednego rozwiązania dla wszystkich”.
Jednak spójrzmy na wszystko z dystansem.
To nie jest Bang & Olufsen. To jest system Toyoty, a nie Rolls-Royce’a. Celem jest dobry dźwięk za rozsądne pieniądze. Nie idealne. Nie ma efektu „wow”. Po prostu jasność. Po prostu rytm.
Przetestowałem je.
Pierwsza w kolejce jest Toyota GR Corolla. Dźwięk jest gęsty i jasny. Bas był cienki. Wysoka przejrzystość. Potem Land Cruiser. Więcej ciała. Cieplejsza barwa. Drogi komfort przełożył się na bogatszy dźwięk.
Potem jest Mark Levinson. Jest montowany w Lexusie. Teraz mówimy o poważnej wierności dźwięku. Teraz pieniądze mówią same za siebie.
Dostajesz to, za co płacisz. Zawsze.
Pomyśl jednak o wysiłku inżynieryjnym wymaganym w przypadku nawet „podstawowych” systemów. Zwiększenie głośności głośnika jest łatwe. Umieść subwoofer w bagażniku. Gotowy.
Spraw, aby głośnik brzmiał dobrze w hałaśliwej, wibrującej metalowej rurze? To wymaga precyzji. Wymaga to konfiguracji oprogramowania. Wymaga to zrozumienia, w jaki sposób fala przemieszcza się przez tkaninę w porównaniu z tworzywem sztucznym.
Zapominamy o tych wysiłkach. Zapominamy o personalizacji.
Więc następnym razem, gdy przekręcisz kluczyk, posłuchaj.
