Plan elektryfikacji kończy się niepowodzeniem
Początkowo Mercedes planował uczynić kompaktową Klasę G w pełni elektryczną. Kropka. Tak było w pierwotnym projekcie. Ale amerykańscy dealerzy spojrzeli na plan i powiedzieli „nie”.
Od czasu do czasu otrzymywaliśmy wyraźną informację zwrotną od naszych dealerów w USA, że potrzebujemy wersji ICE. Powiedzieliśmy: “No dobrze, postawmy tam silnik spalinowy. Powinien mieć odpowiednią moc i na pewno tak się stanie.”
Michael Schibbe, dyrektor generalny Mercedes-AMG, Wiadomości motoryzacyjne
Nalegali na silniki spalinowe. A Mercedes słuchał. Dzieje się tak, gdy marka ma SUV-a typu box, który przewyższa prawie wszystko inne. W ubiegłym roku standardowa Klasa G sprzedała się w liczbie prawie 50 000 egzemplarzy, co stanowi najlepszy wynik od czasu wprowadzenia tego modelu na rynek w latach 70. XX wieku.
Firma wspomniała o mniejszej wersji kilka lat temu, a teraz na torze Nurburgring zauważono prototypy. Wyglądały dokładnie tak, jak oczekiwano: 75% mniejsza wersja ich starszego brata. Samochód testowy był elektryczny, ale finalna linia nie będzie ograniczać się tylko do tej opcji.
Dlaczego zmienili kurs?
Nie chodzi tylko o wymagania amerykańskich sprzedawców detalicznych, chociaż to również odegrało pewną rolę. Istnieje również kwestia infrastruktury ładowania, która różni się znacznie w zależności od regionu. W niektórych miejscach po prostu nie ma odpowiedniej sieci elektrycznej, która umożliwiłaby masową adaptację pojazdów elektrycznych.
Kwestia zasięgu jest realna w przypadku SUV-ów. Nie chcesz, aby Twój samochód zatrzymywał się na odludziu, ponieważ najbliższy punkt sprzedaży jest oddalony o trzy miasta. Silnik benzynowy eliminuje ten problem.
Markus Schafer, były dyrektor ds. technologii firmy, twierdzi, że nowy samochód to „zupełnie nowe osiągnięcie”. To nie jest tylko ponownie sklejony CLA. Nie tylko skrócona standardowa Klasa G. Ma swoje własne „kości”.
Prawdopodobnie konstrukcja ramowa
* Prawdziwe możliwości terenowe
Koło zapasowe pozostaje z tyłu
*Długość około 173 cali (4,4 m)
Czy model benzynowy pojawi się od razu pierwszego dnia sprzedaży? Nie jest to jeszcze jasne. Wersja z silnikiem spalinowym nadal wygląda na opcję wtórną. Być może najpierw wypuszczą wersję elektryczną, a później dodaną wersję benzynową.
Pieniądze są drukowane w obu kierunkach
Czy to ważne? Tak, ponieważ radykalnie poszerza grono odbiorców. W pełni elektryczny pojazd terenowy ogranicza bazę klientów do pierwszych użytkowników posiadających garaże pełne ładowarek.
Wersja benzynowa prawdopodobnie kosztuje mniej. I to działa wszędzie – od Alaski po Afrykę.
Mercedes osiągnął to, czego chciał dla środowiska, dopóki nie interweniowali dealerzy i teraz wszyscy wygrywają finansowo. Mała Klasa G będzie ogromna. Może nawet większy niż duża Klasa G.
Kto wie, prawda? Czy wersja elektryczna przetrwa ten szum? A może ludzie będą chcieli po prostu znajomego ryku silnika, któremu ufają?
Decyzja należy do Ciebie.






















