Szwedzki magazyn motoryzacyjny Vi Bilägare przeprowadził test. Warunki były takie same jak cztery lata temu, ale wyniki były gorsze.
Kierowcy na zamkniętym lotnisku jechali z prędkością 110 km/h (68 mil/h). Cel: Wykonywanie normalnych czynności podczas poruszania się. Włącz grzejnik, włącz radio, przyciemnij światła. Brzmi prosto. Cztery lata temu auto „majsterkując” przy ustawieniach przejechało około 756 metrów. Teraz wynosi 813 metrów. Dwie sekundy dłużej, gdy kierowca nie patrzy na drogę.
Czy to dużo czy mało?
Być może tak. Być może nie.
Jak mierzono rozproszenie uwagi
Dwóch kierowców. Dziesięć samochodów. Pogoda: 12°C, częściowe zachmurzenie. Lotnisko w Lund.
Zasady były rygorystyczne. Przed rozpoczęciem badania obie ręce muszą znajdować się na kierownicy. Nie zastosowano poleceń głosowych – różnice w ich realizacji pomiędzy różnymi markami są zbyt duże. Jeżeli kierowca opuści linię lub zatrzyma się, badanie powtarza się.
Oceniono także zdolność do obsługi w rękawiczkach, odblaski ekranu i kąt patrzenia w dół. Brano pod uwagę także integrację ze smartfonem.
„Wygląd ma większe znaczenie niż fizyczne przyciski”.
To jest główny wniosek. Nagłówki gazet krzyczały, że Mazda przegrała z Teslą, ale w rzeczywistości jest to prostsze.
Przyciski przy szkle
Wnętrze Mazdy CX-60 przypomina kokpit samolotu. Pięćdziesiąt guzików. Fizyczny. Zauważalny. Wydawać by się mogło, że powinno być bezpiecznie.
Jednak wśród czołowych uczestniczek zajęła ostatnie miejsce.
Dlaczego? Ekran dotykowy jest zablokowany podczas jazdy. Przez szybę nie da się niczego skonfigurować, a fizyczne przyciski niektórych funkcji albo trudno znaleźć, albo ich logika jest niejasna. Wynik: 1137 metrów. Trzydzieści siedem sekund. Salon był „głośny” pod względem bogactwa opcji, ale zagubiony w logice.
Tesla jest zaprojektowana inaczej. Model Y ma tylko cztery przyciski. Przełącznik zmiany biegów, sterowanie lusterkami. Reszta to ekran.
A mimo to wyniki uległy poprawie.
Volvo XC60 zmiażdżyło resztę modeli. 485 metrów. Ekran działa efektywnie, bo interfejs jest przejrzysty. Nie ma potrzeby przekopywać się przez menu.
Stare samochody zaśmiecone guzikami? Niekoniecznie bezpieczniejsze. Volvo 2016 z obrotowymi manetkami trwało prawie 2,5 razy dłużej niż nowoczesne XC60. Wszystko zależy od układu.
Gdzie patrzą Twoje oczy
Ta część jest przerażająca.
Jak nisko patrzysz?
Volvo XC60 wymaga odchylenia wzroku o 35 stopni.
Nissan Qashqai? Teraz ma ekran o przekątnej 12,3 cala, ale geometria umiejscowienia jest nadal słaba.
MG Marvel R? 56 stopni. Dosłownie patrzysz na swoje kolana.
Toyota Corolla Cross miała przyzwoity ekran, ale jedno ustawienie było ukryte w trzech poziomach menu. Kierowcy przejechali prawie 600 metrów, aby przyciemnić światła na desce rozdzielczej.
Mercedesowi było coraz gorzej. 15 sekund dłużej. Ekran CLA budzi się 19 sekund po odblokowaniu drzwi. Dziewiętnaście.
Tesla budzi się natychmiast. Otwórz drzwi – ekran jest aktywny. Skoda wykazała się doskonałym wynikiem: 18 sekund całkowitego czasu przy użyciu kombinacji przycisków i elementów sterujących dotykiem.
Jak wiarygodne są dane?
Dziesięć samochodów. To jest próbka.
Dziesięć z tysięcy.
Czy to reprezentuje całą branżę? Trudno powiedzieć.
Nawyk kierowcy ma znaczenie. Sterowanie na kierownicy jest ważne. Nawet temperatura na zewnątrz może mieć wpływ na przyczepność palców do szyby.
Ale tendencja jest oczywista. Duże ekrany nie oznaczają rozpraszania uwagi. Złe interfejsy – tak.
Mazda uznała, że więcej przycisków oznacza przejrzystość. Ale to nieprawda. Tesla uprościła wszystko aż do czystego szkła. Zadziałało, pod warunkiem, że oprogramowanie zostało dobrze napisane.
Zmieniliśmy przełączniki menu i straciliśmy na tym czas. Albo zatrzymali przyciski, ale zakopali je pod złym doświadczeniem użytkownika (UX).
Kiedy więc Twój następny samochód będzie wyposażony w ekran dotykowy wielkości okna… będziesz gotowy?
A może będziesz szukał przycisku odszraniania przy 100 km/h?






















