Dacia Striker: Tania, wysoka i trochę dziwna

Szczyt „szumu na mistrzostwach”. Dacia nie przegapiła tej chwili.

Wypuścili Strikera.

Ta maszyna skupia się na wynikach. Mianowicie na sprzedaż. Zewnętrznie przypomina Subaru Outback, który ma już dwadzieścia lat. Kombi, duży prześwit, czarne plastikowe okładziny na nadkolach. Wołanie o surową praktyczność. Ale prawdziwy kombi został już usunięty z linii Dacii. Smutna, ale brutalna rzeczywistość.

Główną przechwałką jest tutaj wysokość. 190 mm dla napędu na przednie koła i 200 mm w przypadku zamówienia napędu na wszystkie koła. To już jest terytorium przekrojowe. Ale poczekaj: wysokość samego samochodu wynosi zaledwie 1,53 metra. Prawie jak wariant Golfa. Nie jest wysoka, bo jest ogromna. Jest wysoka, bo jest wyniosła.

Ma 4,62 m długości i jest najdłuższą Dacią w historii. Pod względem gabarytów przewyższa Bigstera (4,57 m), choć sam crossover jest zauważalnie wyższy – 1,7 metra. W zależności od konfiguracji do wyboru są koła 17, 18 lub 19 cali.

Wewnątrz? Praktyczność jest na pierwszym miejscu. Pasek kolorowego materiału na desce rozdzielczej dodaje charakteru tej skądinąd użytkowej przestrzeni. Jakiś błyszczący plastik na drzwiach stara się wyglądać na „bogaty”. Nic z tego nie wynika. Ale w panelu ukryta jest skrobaczka do lodu. Zdejmowane uchwyty na kubki. Opcjonalna szuflada pod podłokietnikiem.

Pojemność bagażnika wynosi 600 litrów. W starszych wersjach podłoga składa się z trzech części: można ją obniżyć, aby uzyskać płaską powierzchnię, podnieść, aby ukryć kosztowności lub zapobiec stoczeniu się jedzenia.

Kierowcę wita 7-calowa cyfrowa tablica wskaźników. Pośrodku znajduje się czujnik o przekątnej 10,1 cala. Nieźle jak na tę cenę.

Dacia ma obsesję na punkcie modułowego przechowywania. System YouClip posiada 9 punktów mocowania. Można do nich przyczepić stojak na zwierzaka, butelkę wody lub kocyk dla dziecka. Jest nawet siatka do przechowywania, która zmienia się w torbę na zakupy.

To jest „efekt IKEA”, ale we wnętrzu Twojego samochodu.

Potężne konfiguracje tutaj są interesujące. W Europie jest ich trzech. W wersji podstawowej zastosowano trzycylindrowy silnik turbo o pojemności 1,2 litra i mocy 103 kW. To lekka hybryda, która działa zarówno na benzynie, jak i na skroplonym gazie.

Następny w kolejce jest Hybrid 155. Jest to czterocylindrowy silnik o pojemności 1,8 litra połączony z silnikiem elektrycznym. Całkowita moc wynosi 114 kW, przenoszona przez automatyczną skrzynię biegów z czterema stopniami dla silnika i dwoma dla silnika elektrycznego. Trochę zawiłe, ale ciekawe.

„Wilk” w tej linii to Hybrid 150 4×4. Ten sam 1,2-litrowy silnik turbo obraca przednią oś za pomocą podwójnego sprzęgła. Tylna oś napędzana jest silnikiem elektrycznym o mocy 21 kW poprzez dwustopniową skrzynię biegów. Całkowita moc systemu wynosi 110 kW.

Zestaw zawiera: kontrolę zjazdu z gór oraz pięć trybów jazdy: śnieg, błoto, piasek, teren.

To wszystko nie ma znaczenia, jeśli cię na to nie stać. Ale Dacia utrzymuje ceny na niskim poziomie. Zaczyna się od 25 000 euro w Europie. To około 41 05 dolarów australijskich. To około 4000 euro taniej niż Skoda Octavia Combi. Znacząca różnica.

Wejście Dacii na rynek przynosi efekty. Bigster był liderem sprzedaży kompaktowych SUV-ów w Europie w pierwszej połowie 2022 roku. Do 2027 roku firma wprowadzi na rynek trzeci model w segmencie C, który uzupełni rodzinę wraz z Bigsterem i Strikerem.

Marka Dacia nie jest bezpośrednio reprezentowana w Australii. Oprócz Dustera. Ale Renault sprzedaje go tutaj pod własną nazwą.

Czy Striker tu przyjedzie? Prawdopodobnie nie. Dacia nie zamierza włamać się na rynek australijski.

Ale warto mieć na to oko. Czasami najdziwniejsze samochody są najbardziej inteligentne. Zwłaszcza jeśli kosztują o połowę mniej niż konkurenci.