To nie przypadek, że Ford znalazł się w segmencie samochodów pośrednich. Planiści Dearborn mieli kilka różnych opcji w zakresie swojego składu z początku lat 60. Mogliby rozciągnąć mały samochód. Albo mogliby sprawić, że duży samochód będzie mniejszy. Zamiast tego stworzyli coś nowego. Gdy z linii montażowej zjechał pierwszy samochód średniej klasy, stało się jasne, że każda decyzja, od koncepcji po wykonanie, została dokładnie przemyślana.
Rezultatem jest coś więcej niż kolejny zaktualizowany rok modelowy. Był to samochód definiujący swoją klasę, który równoważył cenę, rozmiar i osiągi w sposób, jakiego Detroit nigdy wcześniej nie widziało.
Dlaczego średnia klasa samochodu miała znaczenie
Zanim Fairlane znalazł swoją niszę, amerykański krajobraz motoryzacyjny był podzielony. Były ekonomiczne samochody kompaktowe, które nie robiły wrażenia, i pełnowymiarowe sedany, które były zbyt drogie dla przeciętnego nabywcy. Ford dostrzegł tę niszę. Zdał sobie sprawę, że kupujący chcieli czegoś więcej niż Falcona, ale nie chcieli płacić za luksusowe wyposażenie Continental.
Nie chodziło o skąpienie w jakości. Chodziło o inżynierię precyzyjną. Celem było stworzenie samochodu, który sprawiałby wrażenie solidnego, ale jednocześnie nieporęcznego.
„Ludzie w Dearborn grali wszystko idealnie wycentrowane”.
Wdrożenie jest ważniejsze niż eksperymentowanie
Wielu producentów próbowało odgadnąć, czego chcą klienci. Ford postanowił dać im dokładnie to, o co prosili, nawet jeśli nie powiedzieli tego na głos. Zespół projektowy skupił się na czystych liniach i funkcjonalnej przestrzeni. Uniknęli nadmiaru chromu i płetw ogonowych, które definiowały późne lata pięćdziesiąte.
Zawieszenie zestrojono pod kątem komfortu, zachowując jednak wystarczającą sztywność do pokonywania zakrętów. Komorę silnika zaprojektowano z myślą o przyszłej poprawie mocy, co okazało się prorocze w erze samochodów typu muscle car. Każda śruba, każdy panel i każdy drut miały swój cel.
Dziedzictwo pierwszego prawdziwego samochodu pośredniego
Fairlane nie tylko dobrze się sprzedawał. Ustalił wzór. Konkurenci próbowali odpowiedzieć, ale Ford już poruszył wyobraźnię rynku. Strategia była prosta: stworzyć samochód, który będzie się wszystkim podobał i nikogo nie urazi.
To zadziałało. Średnia klasa samochodów stała się na dziesięciolecia ostoją amerykańskiego przemysłu samochodowego. A wszystko zaczęło się od decyzji, aby iść środkiem, ale zrobić to lepiej niż ktokolwiek inny.
Dlaczego segment samochodów średniej wielkości wymagał ponownego przemyślenia
Krajobraz motoryzacyjny wczesnych lat sześćdziesiątych był zatłoczony i zagmatwany. Widziałeś nadęte sedany standardowych rozmiarów leniwie poruszające się autostradą. Potem pojawiły się nowe krajowe samochody kompaktowe, których rozmiary zmniejszały się, ponieważ zużycie paliwa stało się niejasnym, ale rosnącym problemem. Pomiędzy tymi dwiema skrajnościami była pustka. Próżnia. Ford to widział.
Fairlane wszedł na scenę.
Kiedy w 1962 roku zadebiutował 1962 Ford Fairlane, nie tylko wypełnił tę niszę. Na nowo zdefiniowało, czym mógłby być samochód „średniej wielkości”. Nie była to kontynuacja linii samochodów pełnowymiarowych. To nie była uproszczona wersja kompaktowa. To była odrębna klasa.
Mit radykalnego odrodzenia
Plotki mają tendencję do zawyżania rzeczywistości. Jeszcze zanim Fairlane trafił na ulice, eksperci branżowi już spekulowali na temat jego pojawienia się. Oczekiwali czegoś radykalnego. Coś, co sprawi, że rok 1960 będzie wyglądał jak rozgrzewka.
Dlaczego? Ponieważ Chevrolet zbłądził w 1960 roku.
Corvair był odważnym eksperymentem. Silnik z tyłu. Chłodzenie powietrzem. Bokser-szóstka. Był to projekt ryzykowny, kontrowersyjny i, szczerze mówiąc, trochę szalony. Dziennikarze spekulowali, że Ford będzie musiał dorównać temu poziomowi energii. Jeśli wprowadzasz na rynek nową klasę samochodu, dlaczego nie wyróżnić go na tle innych? Dlaczego nie podjąć ryzyka?
Jednak bezpieczeństwo nie było celem. Było ważne.
Rzeczywistość: Falcon kontra Corvair
Spójrzmy na liczby. W 1959 roku Ford wypuścił na rynek Falcona. To był samochód kompaktowy. Był stylowy. Był tradycyjny.
Chevrolet odpowiedział Corvairem. Rodnik? Tak. Udany? Wątpliwy.
Falcon sprzedawał się znacznie lepiej niż Corvair. Dlaczego? Ponieważ większość kupujących nie chciała samochodu z silnikiem z tyłu, który wyglądałby jak nieatrakcyjny kuzyn Porsche 911. Chcieli praktyczności. Chcieli niezawodności. Chcieli samochodu, który zmieściłby się w ich garażu i pasowałby do ich budżetu.
Ford wyciągnął z tego lekcję. Nie musieli być bardziej radykalni niż Chevy. Musieli być bardziej niezawodni. Musiały być bardziej praktyczne.
Odpowiedzią był Fairlane. Nie rewolucja. Ewolucja.
Definicja segmentu samochodów średniej wielkości
Przed 1962 rokiem termin „średniej wielkości” był niejasny. Często oznaczało to mniejszą wersję pełnowymiarowego samochodu. Lub powiększona wersja kompaktowa. Fairlane wypełnił specyficzną niszę.
Był dłuższy niż Falcon. W skrócie Galaktyka. Rozstaw osi nadawał się do jazdy po mieście, ale we wnętrzu było wystarczająco dużo miejsca dla czteroosobowej rodziny. Nie chodziło tylko o rozmiar. Chodziło o pozycjonowanie.
Fairlane zajął idealne miejsce. Oferował komfort pełnowymiarowego samochodu bez zużycia paliwa. Miał zwrotność samochodu kompaktowego bez ciasnego wnętrza. Było to auto dla kierowcy, który nie chce wybierać między przestrzenią a wydajnością.
Filozofia projektowania
Styl Fairlane’a z 1962 roku był czysty. Bezpośredni. Unikał nadmiaru chromu z końca lat pięćdziesiątych. Przód był gładki. Tył był prosty. Wyglądało nowocześnie, bo nie próbowało być futurystyczne. Próbował być
Mając na horyzoncie Mustanga, można by pomyśleć, że zespół projektowy Forda będzie zajęty ściganiem duchów. Mieli w zapasie koncepcje z ostatnich lat, wiele źródeł inspiracji w stylu futurystycznym.
Nie.
Kiedy Fairlane trafił do salonów w 1962 roku, cuchnął użytecznością. Znajdował się pomiędzy modelami Falcon i Galaxie. Wyglądało, jakby zostało kupione dla jego księgowego. Miał w sobie coś praktycznego. W jego słowach nie było cienia romantyzmu.
Dopiero wprowadzenie na rynek Mustanga w 1964 r. Ford w końcu zaoferował nam mały samochód, który chcieliśmy kupić. Przed tym? Kupiliśmy go po prostu dlatego, że musieliśmy dostać się z punktu A do punktu B.
Strategia „Środkowa”.
Magazyn Motor Trend zauważył, że Ford w dużym stopniu opierał się na badaniach konsumenckich. I zadziałało. Głównie.
Poza fiaskiem Edsela dane wydawały się solidne. Pod koniec lat pięćdziesiątych analiza matematyczna wykazała lukę. Idealna nisza pomiędzy rosnącą gamą standardowych Fordów i kompaktowym Falconem. Można to nazwać kategorią „chłopów średnich”.
Amerykański koncern American Motors był właścicielem tego segmentu dzięki modelom Rambler Six i Rebel. Pasują idealnie pomiędzy 100-calowym rozstawem osi American a 123-calowym rozstawem osi Ambassador. Ford widział ten wzór. Chciał mieć swój kawałek tortu.
Przez krótki czas Ford pozostał wyłącznym mistrzem rynku samochodów średniej wielkości.
Spójrz na swoich konkurentów.
Chevrolet wypuścił Chevy II w 1962 roku. Był kompaktowy. Konserwatywny. Nudny. Nie rzucał wyzwania rewolucji w Corvair, bo nie chciał. GM wprowadził na rynek prawdziwego konkurenta dopiero w 1964 roku, kiedy pojawił się Chevelle.
Pontiac, Oldsmobile i Buick również czekały na swój czas. Ich „starsze kompakty” przekształciły się w pełnoprawne samochody średniej wielkości dopiero w roku modelowym 1964.
Dodge i Plymouth zmniejszyli rozmiar swoich standardowych linii w 1962 roku. Sprzedaż spadła. Nie oferowali trzech różnych rozmiarów samochodów aż do 1965 roku. Rambler Classic otrzymał większy rozstaw osi w 1963 roku, ale nadal był mniejszy niż Fairlane. Nawet Mercury Meteor, kuzyn Fairlane, nie był wystarczająco atrakcyjny.
Pionierem był Ford Fairlane z 1962 roku. I był nudny.
Ford Fairlane 1962: początek czegoś większego
Pierwsze modele Fairlane były produkowane wyłącznie w wersji nadwozia typu dwudrzwiowy i czterodrzwiowy sedan. I to wszystko.
Adresowane były do nabywców poszukujących codziennego transportu. Lee Iacocca został dyrektorem generalnym oddziału Forda w 1960 roku. Miał śmiałe pomysły. Wielkie pomysły. Ale w 1962 r.? Pomysły te nie zostały jeszcze wdrożone.
O debiucie zdecydowały dwa poziomy konfiguracji.
Linia podstawowa. I bardziej prestiżowa wersja Fairlane 500.
Fairlane 500 reprezentował segment premium. Oferował nadwozie Sport Coupe z twardym dachem. Ten typ nadwozia pojawił się w składzie nieco później. Był to wystrojony dwudrzwiowy sedan.
Dokładnie tak wyglądał szczyt premium serii Fairlane 500.
Ale nawet w przypadku nadwozia Sport Coupe nadal kupowano konia roboczego. Nie kupiłeś stylu życia. Na razie.
Iacocca patrzył. Rynek się zmieniał. Segment średniej klasy był zatłoczony, ale Ford miał wielkość sprzedaży. Reszta branży doganiała model, który nawet nie próbował być ekscytujący.
Dlaczego minęły dwa lata, zanim Ford przestał produkować nudne samochody?
Z danych wynika, że ludzie oczekują niezawodności. Nie powiedzieli, że chcą stylu.
Więc Ford dał im stal.
Potem przyszedł rok 1964. Mustang. Punkt zwrotny. Moment, w którym dane w końcu pękły.
Przed tym? Po prostu metal. I sprzedaż. Dużo sprzedaży. Ale bez duszy.
Fairlane wykonał swoje zadanie. Wypełnił lukę. Zapewnił firmie przetrwanie.
Nie kazał nam marzyć.
Nie, dopóki nie pojawił się samochód z kucykami.
Znana sylwetka Fairlane’a
W 1962 roku Fairlane nie tyle przemyślał koncepcję, co ją rozciągnął. Osobom, które odwiedziły salony Forda w poprzedniej dekadzie, stylistyka i wymiary samochodu wydawały się znajome. Zasadniczo był to przedłużony Sokół. Rozstaw osi wzrósł do 115,5 cala, co plasuje samochód pomiędzy kompaktowymi modelami Forda a pełnowymiarowym Galaxy. Cena i rozmiar kierują się tą samą logiką.
Magazyn Motor Trend zauważył podobieństwa do pojazdów Forda z lat 1952–1954. Proporcje były rozpoznawalne. Jaka jest różnica? Fairlane był niższy. Był prawie trzy cale węższy. Już sama nazwa miała znaczenie: Ford używał nazwy Fairlane dla modeli o standardowych rozmiarach od 1955 do 1961 roku. Ta wersja dla klasy średniej zachowała ciągłość, ale zmieniła parametry fizyczne.
Przestrzeń wewnętrzna i deska rozdzielcza
Wewnątrz układ skupił się na funkcjonalności. Przestrzeń na nogi poprawiła się w porównaniu do Fordów z początku lat pięćdziesiątych. Zwiększyło się również miejsce na ramiona. Jednakże ilość miejsca na biodra jest nieco zmniejszona zarówno na przednich, jak i tylnych siedzeniach. Był to kompromis na rzecz niższej, węższej sylwetki.
Motor Trend określił wnętrze jako „prostotę bez surowości”. Tablica przyrządów była pozbawiona ozdobników. Urządzenia umieszczono w trzech okrągłych budynkach. Wizjery redukują odblaski. Refleksje nie rozpraszały uwagi. Konstrukcja została stworzona z myślą o kierowcy. Nic ekstra. Nic niepotrzebnego.
W 1962 roku dwudrzwiowy sedan Fairlane 500 wszedł do sprzedaży wraz z innym modelem z linii Fairlane, ale nie było to radykalne odejście dla Forda. Krytycy tamtych czasów zauważyli, że zmiany były subtelne w porównaniu z samochodami z końca lat pięćdziesiątych. Ulepszeń nie można zmierzyć linijką. Dało się je wyczuć. Cichsza praca. Płynniejsza jazda. Wygodniejsze sterowanie. Obietnica zwiększonej trwałości.
Na pierwszy rzut oka nowy samochód pośredni z nadwoziem skorupowym wyglądał jak krok w tył. Listwy boczne. Tylne światła. Nawet te pochylone minibłotniki wyglądały, jakby zostały wyrwane z Forda z 1957 roku. Łatwo było prześledzić ciągłość. Jednak Fairlane miał charakter. Osobowość, która odróżnia go od standardowej oferty Forda.
Nowy silnik V-8 o pojemności 221 cm3. cal
Ta „postać” została ukryta pod maską. Zadebiutował nowym, unikalnym małym blokiem V-8, który napędzał także Mercury Meteor. Logika inżynierska podyktowała potrzebę. Standardowy sześciocylindrowy silnik Forda stawał się przestarzały. Podstawa 292-cu.in. V-8. cale był zbyt ciężki i energochłonny dla planowanych modeli pośrednich.
Szef działu inżynieryjnego Harold MacDonald nalegał na swoje stanowisko w kierownictwie. Potrzebował lekkiego i kompaktowego zespołu napędowego. Zespołem kierował George Stirratt. Otrzymali budżet w wysokości 250 milionów dolarów. W rezultacie powstał silnik o krótkim skoku i pojemności 221 cm3, o wąskim bloku. cal.
Zasilany był przez dwulufowy gaźnik. Moc wynosiła 145 KM. przy 4400 obr./min. Hydrauliczne popychacze zaworów i automatyczny dławik powietrza zapewniają łatwość konserwacji. Waga była krytyczna. Zespół wykorzystał zaawansowaną technologię odlewania cienkościennego firmy Ford, aby nie przekroczyć limitu 450 funtów.
W połowie roku nastąpiła zmiana. Silnik 221 został znudzony o 0,30 cala. Stworzyło to opcjonalny silnik o pojemności 260 cm3. cale. Jego moc wynosiła 164 KM. Konstrukcja bloku była tak niezawodna, że później posłużyła za podstawę aluminiowego silnika w samochodach Lotus-Ford, które zrewolucjonizowały wyścigi z silnikiem umieszczonym z tyłu w Indianapolis w 1963 roku.
Standardowy układ napędowy i skrzynia biegów
Mały blok V-8 był opcjonalny. Standardową jednostką napędową pozostał sześciocylindrowy rzędowy silnik Falcona. Był to większy z dwóch sześciocylindrowych silników Falcona. Objętość wynosiła 170 metrów sześciennych. cale, moc – 101 KM. Zastosował także nowoczesną technologię odlewania cienkościennego.
Każdy silnik otrzymał nowe tylne mocowanie. Celem było ograniczenie przenoszenia wibracji i hałasu do kabiny. Wybór skrzyń biegów był znajomy. Standardową skrzynią biegów była trzybiegowa manualna skrzynia biegów z dźwignią zmiany biegów zamontowaną na kolumnie kierownicy.
Kupujący mogli zamówić nadbieg, ale tylko dla silnika 221 V-8. Drugą opcją była dwubiegowa automatyczna skrzynia biegów Fordomatic. Były to zasadniczo te same opcje, które były oferowane w Fordach z lat 1952–1954. Prosty. Niezawodny.
Komfort i wygodne funkcje
Kupno Fairlane oznaczało więcej opcji komfortu, niż kiedykolwiek widział nabywca Falcona. Można go było wyposażyć niemal jak luksusowy samochód. Prawie na równi z Galaxie.
Dostępne było wspomaganie kierownicy i hamulce ze wspomaganiem. Zarówno instalowane fabrycznie, jak i instalowane przez dealera. Było na nie duże zapotrzebowanie. Funkcje te wywołały skargi nabywców tańszych samochodów kompaktowych, którzy chcieli tych samych udogodnień.
Opony oferowały różnorodność. Białe ścianki boczne opon były dostępne w rozmiarach 6,50 lub 7,00. Dobrane zostały felgi o średnicy 13 lub 14 cali. Opony 7.00X14 były dostarczane tylko z czarnymi ścianami bocznymi.
Pozostałe opcje uzupełniły listę. Generator 30 amperów. Przyciemniane szkło. Elektryczne wycieraczki przedniej szyby o dwóch prędkościach. Pełne osłony kół. Bateria o dużej pojemności. We wszystkich modelach zamontowano wsporniki do montażu pasów bezpieczeństwa. Same pasy były opcjonalne.
Dlaczego Ford Fairlane 500 z 1962 r. wciąż ma znaczenie
Ford Fairlane 500 z 1962 r. nie był kolejnym samochodem na drodze. Był to samochód, który zapewniał dynamiczne osiągi, nawet jeśli utknęło się z automatyczną skrzynią biegów. Magazyn Car and Driver zrecenzował Fairlane 500 Sports Coupe z silnikiem V-8 i zwrócił uwagę na jego atrakcyjny wygląd. Jazda konna? Wygodny. Zawieszenie jest wystarczająco twarde, aby amortyzować niedoskonałości drogi, nie sprawiając wrażenia, jakbyś skakał po każdym kamieniu. Samochód sprawiał wrażenie niezawodnego i solidnego.
Jednak nie wszyscy byli w swojej opinii jednomyślni. Kierowcy testowi z Motor Trend mieli swoje własne skargi. W szczególności dwubiegowa automatyczna skrzynia biegów. Na pewno było gładko. Ale czy w pełni wykorzystano moc i moment obrotowy silnika? Nie. Uważali, że trzy- lub czterobiegowa skrzynia biegów, a nawet manualna skrzynia biegów zapewni znacznie większe osiągi. Wynik? Ich samochód testowy, wyposażony w „sportowe” przełożenie osi, przyspieszał do 60 mil na godzinę w 13,3 sekundy. Nie jest to wynik imponujący, byle sobie wyobrazić.
Jednak sam silnik był żywy i dobrze zaprojektowany. Testerzy zauważyli, że miał on ogromny potencjał zwiększenia mocy. Przewidywali, że może stać się tak samo popularny wśród miłośników hot rodów, jak stary V-8 z płaską głowicą w poprzednich dekadach. Koszt tej przewagi? Zużycie paliwa. Fairlane z silnikiem V-8 i automatyczną skrzynią biegów osiągał imponujące średnio 15,5 mpg. To był niewątpliwie zauważalny punkt sprzedaży, ale daleki od rekordu.
Motor Trend zwrócił także uwagę na problem z geometrią. Samochód testowy wydawał się za duży na 13-calowe koła. Oczywiście dostępne były opony 7,00×14, ale tylko jako opcja do radiowozów. Zwykli nabywcy zmuszeni byli zadowolić się węższymi oponami. Mimo to jakość jazdy była niezaprzeczalna. Na każdej nawierzchni, od nierównych dróg wiejskich po gładkie autostrady, Fairlane zapewnia płynną i stabilną jazdę. Aby zawieszenie pracowało maksymalnie, potrzebne były naprawdę głębokie dziury.
Z obsługą było inaczej. Podczas ostrych zakrętów zauważalne było przechylenie. Ale co ciekawe: samochód trzymał się drogi jak przyklejony do niej. Trzeba było naprawdę mocno się „zgiąć”, żeby stracić przyczepność. Poziom hałasu należał do najniższych, jakie napotkano w jakimkolwiek pojeździe. Na przednich siedzeniach wygodnie pomieściły się trzy dorosłe osoby średniej wielkości. Z wyjątkiem dwubiegowej automatycznej skrzyni biegów, redaktorzy polecili Fairlane, zwracając uwagę na jego rzadkie połączenie oszczędności, satysfakcjonującej dynamiki, niezawodnego komfortu i wysokiej jakości wykonania, kontrastującej z niską ceną wywoławczą.
Dane sprzedażowe potwierdzają entuzjazm. W pierwszym roku produkcji sprzedano klientom ponad 297 000 Fairlanes. Ceny były rozsądne. Podstawowy dwudrzwiowy sedan kosztował zaledwie 2154 dolarów. Fairlane 500 Sports Coupe z winylowymi fotelami kubełkowymi i konsolą środkową wyceniono na 2403 dolarów. Chevrolet radził sobie lepiej z Chevy II, ale to inna historia. Chevy II oferował kupującym znacznie większą różnorodność modeli i stylów nadwozia. Miał także przewagę kosztową ze względu na mniejszy rozmiar.
Co się zmieniło w Fordzie Fairlane z 1963 r
Do 1963 roku Ford zaktualizował wygląd Fairlane. Wprowadzono także te same udoskonalenia techniczne, co w innych modelach Forda, a wiele z nich miało na celu ułatwienie ich serwisowania. Linia się powiększyła. Oferta na rok 1963 obejmowała dziewięć modeli, z których pięć było nowych.
Dwu- i czterodrzwiowe sedany powracają w obu wersjach wyposażenia. Linia Fairlane 500 otrzymała aktualizację. Został on uzupełniony o dwa nowe dwudrzwiowe hardtopy. Jeden z nich faktycznie zajął miejsce Sports Coupe, zmieniając hierarchię gamy modelowej.
Nabywcy kombi również mają wybór. Linia obejmuje trzy kombi. Był tam Ranch Wagon z podstawowym wyposażeniem Fairlane. Niestandardowy wagon ranczo w stylizacji Fairlane 500. I pseudo-“drewniany” giermek dla tych, którzy chcieli odrobiny wiejskiego uroku.
Przednia część otrzymała nową osłonę chłodnicy. Pojawiły się nowe zderzaki, podobne do tych montowanych w starszych modelach Forda. Przednia krawędź maski straciła swój wyraźny zwis, co spowodowało czystszy profil. Tylne części nadal były ozdobione małymi, kanciastymi żebrami. Był to akcent stylistyczny, który powoli zanikał w większości amerykańskich samochodów, ale Ford utrzymał go nieco dłużej.
Dodatkowe informacje o samochodach:
-
Muskularne samochody
-
Samochody sportowe
-
Nowe wyszukiwanie samochodów
-
Wyszukiwanie samochodów używanych
Ford znacząco zmienił sytuację w roku modelowym 1963. Po sprzedaży 297 000 Fairlanes w pierwszym roku, Blue Oval sprzedał prawie 344 000 zaktualizowanych modeli z 1963 roku. Nadwozie otrzymuje subtelną, ale skuteczną zmianę, siedząc o cal niżej niż standardowe sedany.
Główną atrakcją tej linii było Fairlane 500 Sports Coupe. To była najbardziej wyrazista opcja w składzie. Ford w dużym stopniu zapożyczył elementy konstrukcyjne od Thunderbirda w swoim nowym twardym dachu. Można go łatwo rozpoznać po dużych, kwadratowych tylnych słupkach C (słupkach C) i prostokątnej tylnej szybie. Jednak nie chodziło tylko o styl: wnętrze oferowało dzielone przednie siedzenia (fotele kubełkowe) i tunel środkowy z konsolą. Standardowe ozdobne nakładki na felgi („błystki”) dodawały wyrazu obrazowi.
„Fairlane 500 Sports Coupe posiadało przednie wloty powietrza w stylu Buicka („wentylatory”), aby odróżnić go od prostszego twardego dachu z siedzeniami bankietowymi”.
Prostszy twardy dach Fairlane 500 z siedzeniami bankietowymi nie miał tych wszystkich dodatków. Jednakże obie wersje można wyposażyć w winylowe pokrycie dachowe, jeśli pożądany jest wygląd premium.
Praktyczność spotyka się z designem
Ford nie zapomniał o praktyczności. Wagony sześciomiejscowe można było zamówić z trzecim rzędem siedzeń skierowanym tyłem do kierunku jazdy. Zwiększyło to pojemność do ośmiu osób. Potrzebujesz przewieźć ładunek? Otwórz tylne drzwi i złóż drugie siedzenie w podłogę. Otrzymasz płaską przestrzeń ładunkową o długości ponad dziewięciu stóp. Pod podłogą znajdował się także duży zamykany bagażnik.
Charakterystyka i moc silnika
Historia układów napędowych stała się bardziej interesująca w 1963 roku. Ford przywrócił trzy silniki używane w 1962 roku, ale dodał nowe opcje. Połączenie skrzyni biegów Fordomatic z sześciocylindrowym silnikiem zaowocowało nowym silnikiem o pojemności 200 cali sześciennych. Jego moc wynosiła 116 koni mechanicznych.
Na drugim końcu spektrum znajdował się potężny mały blok V8 o pojemności 289 cali sześciennych. Silnik ten był dostępny w sedanach i hardtopach. Ford zwiększył średnicę cylindra do pełnych czterech cali. Stopień sprężania wzrósł do 11,0:1. Silnik zużywał paliwo premium poprzez czterokomorowy gaźnik.
Wskaźniki były poważne. Moc osiągnęła 271 KM. przy 6000 obr./min. Moment obrotowy wynosił 312 funtów na stopę przy 3400 obr./min. To wystarczyło, aby rozpędzić samochód średniej klasy do 60 mil na godzinę w mniej niż dziewięć sekund. W jednym z magazynów reklama 289 twardych dachów ostrzegała kierowców: „Poczekajcie, aż poczujecie „Sunday Punch” Fairlane!
Wybór transmisji
W 1963 roku zmieniono opcje skrzyni biegów. Nowa trzybiegowa manualna skrzynia biegów „Synchro-Smooth” z synchronizacją na wszystkich trzech biegach do przodu jest standardem we wszystkich silnikach V8. Należy pamiętać, że ręczna skrzynia biegów sześciocylindrowego silnika o pojemności 170 cali sześciennych miała synchronizatory tylko na dwóch górnych biegach.
Do dowolnego silnika V8 można było także zamówić nadbieg lub nową czterobiegową manualną skrzynię biegów Borg-Warner („cztery na podłodze”). Skrzynia biegów Fordomatic była kompatybilna z większym sześciocylindrowym silnikiem i dwoma mniejszymi silnikami V8. Kupujący mieli także do wyboru kilka opcji przełożeń głównych. Można było zmaksymalizować oszczędność lub skupić się na potencjale wydajności.
Ford Fairlane z 1964 r
Do 1964 roku Fairlane otrzymał kolejną aktualizację zewnętrzną. Ford dostosował swój wygląd do pełnowymiarowego samochodu Galaxie, który został wypuszczony w tym samym czasie. Poprawiono także przednie zawieszenie. Zniknęły pomocnicze „płetwy” z poprzednich lat. Zamiast tego pojawiły się lekko zaokrąglone tylne skrzydła.
Skład pozostaje w dużej mierze taki sam. Jedynym wyjątkiem było odejście kombi Squire. Pozostałe modele rodziny pozostały na swoim miejscu, gotowe na przyjęcie nowej fali nabywców.
Ford Fairlane 1964: cichy gigant z charakterem
Linia pozostała niezmieniona. Na szczycie rankingu nadal znajdowało się 1964 Sports Coupe, a za nim plasował się praktyczny czterodrzwiowy sedan i Custom Ranch Wagon. Ale pod skórą Ford dokonał kilku ważnych, choć subtelnych, zmian.
Zmodernizowano układ zasilania wszystkich silników V-8. Nowy automatyczny dławik powietrza umożliwia uruchomienie silnika w niskich temperaturach bez dodatkowego wysiłku. Fairlane otrzyma także automatyczne hamulce i elektryczne wycieraczki. Dla większości kupujących bezpieczeństwo nadal nie było priorytetem, ale można było zamówić pasy bezpieczeństwa i amortyzującą deskę rozdzielczą. Dostępność aż pięciu silników i sześciu kombinacji skrzyń biegów oznaczała, że każdy mógł znaleźć opcję dostosowaną do swojego budżetu.
Chevelle już zamykał krąg. Średniej wielkości samochód Chevy był agresywny i chętny do przejęcia terytorium Forda. W odpowiedzi Fairlane podwoił wysiłki na rzecz poprawy.
Separacja układu napędowego
Na samym dole listy Ford umieścił sześciocylindrowy silnik rzędowy o mocy 101 koni mechanicznych z trzybiegową manualną skrzynią biegów. Jeśli chciałeś mocniejszego sześciocylindrowego silnika o mocy 116 KM, musiałeś zadowolić się dwubiegową skrzynią automatyczną. Z listy opcji zniknął silnik V8 o pojemności 221 cali sześciennych.
Challenger 260 zajął miejsce podstawowego silnika V-8. Nie był imponujący. Po prostu był. Nad nim znajduje się nowy silnik 289 V-8 o mocy 195 koni mechanicznych. Gaźnik dwukomorowy. Współczynnik kompresji 9,0:1. To był mądry wybór.
271-konny 289 ze sztywnymi popychaczami pozostał na szczycie łańcucha pokarmowego. To było dla tych, którym zależało na momencie obrotowym.
Logika wyboru przekładni stała się bardziej rygorystyczna. Overdrive był teraz dostępny wyłącznie w silniku 260 V-8. Jeśli chciałeś czterobiegowej manualnej skrzyni biegów, potrzebowałeś silnika 289. Silnik 260 otrzymał skrzynię biegów Fordomatic. Łagodniejszy silnik 289 mógłby być wyposażony w skrzynię biegów Cruise-O-Matic. Do wysokowydajnego silnika V-8 można było zamówić dłuższą przekładnię główną. Przełożenia tylnej osi wynoszą 3,89:1 lub 4,11:1. Miłośnicy prędkości mieli wybór.
Werdykt dotyczący trendu motorycznego
Motor Trend nie chciał się do tego przyznać, ale Fairlane im się podobał. Jim Wright, redaktor techniczny, nazwał obsługę zaletą. Opisał „solidne, ciche wrażenie dużego samochodu” samochodu, który nie był naprawdę duży.
Ocenił sportowe coupe z łagodnym silnikiem 289 i czterobiegową manualną skrzynią biegów jako mające „bardzo duży potencjał satysfakcji”. Jego wniosek? Dla wszechstronnego kierowcy, który jeździ na co dzień, było to trudne do pokonania. Masz responsywne prowadzenie sedana w solidności pełnego cruisera. Średni rozmiar. To, co najlepsze z obu światów.
Obsługa nie była idealna. Fairlane nadmiernie toczy się na twardych zakrętach. Ale zawieszenie nie chciało przebić się w głębokich dziurach. Było jej wygodnie. Amortyzowane. Kontrolowane.
Przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę trwało od 9,8 do 10,2 sekundy. Ćwierć mili przebiegł w 17,5 sekundy, a prędkość końcowa wyniosła 78 mil na godzinę. Według standardów nowoczesnych samochodów typu muscle car jest to umiarkowane. Z szacunkiem za auto rodzinne z 1964r.
Hałas i kombi
Wright pochwalił izolację akustyczną. Konstrukcja skorupowa wyeliminowała wibracje i hałas typowo kojarzony z tego typu konstrukcjami. Nawet na nierównych drogach wydawał się tak cichy i pozbawiony pisków, jak tradycyjny samochód z nadwoziem na ramie.
Lista opcji ma wartość dodaną. To była atrakcja.
Kombi były inne. Sprawiali wrażenie dużego samochodu. Niski poziom hałasu. Ale sześciocylindrowe silniki nie były wystarczające. Cierpieli pod ciężarem. Motor Trend nienawidził dwubiegowej automatycznej skrzyni biegów w wagonach. Jeśli kupowałeś kombi, potrzebowałeś 195-konnego silnika 289 z przekładnią Cruise-O-Matic. Silnik o mocy 271 KM nie jest oferowany w wersjach kombi.
Trzecie siedzenie zniknęło. Albo raczej było to bezużyteczne. W poprzednich latach dołączono poduszki, dzięki którym tylna część stała się tymczasową ławką. W tym roku? Tylko do przechowywania.
Początek spadku
Liczby produkcyjne opowiedziały historię zmieniającej się dynamiki rynku. Dzięki nowym kombi w 1963 roku sprzedaż Fairlane wzrosła do prawie 344 000 sztuk.
Potem przyszedł rok 1964. Konkurencja nasiliła się. Chevelle nabierał rozpędu. Sprzedaż spadła poniżej 277 600 sztuk.
W 1965 r. liczba ta spadła do 224 000. Dominacja malała. Wojna o segment środkowy dopiero się zaczynała.
1965 Ford Fairlane: zmiany kątowe i skróty technologiczne
Fairlane pierwszej generacji zakończył swoją karierę w 1965 roku tak radykalną zmianą stylizacji, że samochód ledwo przypominał swoich poprzedników. Ford zachował linie dachu. Wszystko inne stało się kanciaste. Miękkie zaokrąglenia modeli z lat 1962–1964 zniknęły, zastąpione prostymi panelami i subtelnym wzniesieniem linii paska wzdłuż środka ciała. Przód jest węższy dzięki poziomym listwom osłony chłodnicy i węższemu zderzakowi. Reflektory przeniesiono do prostokątnych ramek w kolorze nadwozia. Tylne światła zmieniły się z okrągłych na prostokątne. Wygląd stał się ostrzejszy i bardziej pudełkowaty.
Krytycy nie byli pod wrażeniem. Motor Trend zauważył, że decyzja dotycząca stylizacji zmarnowała ogromną szansę. Magazyn argumentował, że Ford miał szansę wykorzystać swój sojusz z Indianapolis i Shelby Cobra do stworzenia naprawdę pożądanego chleba z masłem. Zamiast tego otrzymali zwykłą zmianę stylizacji.
Pod metalem zmiany były równie dramatyczne. Rozstaw osi wzrósł do nawet 116 cali. Standardowym wyposażeniem stały się 14-calowe koła. Ford zrezygnował z silników o małej mocy. Szesnastocalowy (170 cali sześciennych) rzędowy sześciocylindrowy silnik i 260 cu. in. w V-8. cale zostały wycofane. Nowym silnikiem podstawowym był sześciocylindrowy silnik o pojemności 200 cm3. cali o mocy 120 KM. Główną nowością był silnik V-8 o pojemności 289 cm3. cale. Ford wprowadził nową wersję o mocy 225 KM. z czterolufowym gaźnikiem i stopniem sprężania 10,0:1. Wersja dwukomorowa uzyskała wzrost mocy do 200 KM netto. Topowy silnik zachował moc 271 KM.
Wybór skrzyń biegów się zawęził. Ford zakazał stosowania skrzyni biegów Fordomatic. Automatyczny Cruise-O-Matic stał się jedyną dostępną opcją automatyczną i był oferowany nawet w wysokowydajnych silnikach V-8. Ekonomiczny nadbieg (nadbieg oszczędzający paliwo) pozostał dostępny tylko dla najcichszych wersji V-8.
Początek ery Total Performance
Laccacia nakreślił już kierunek na Chicago Auto Show w 1964 roku. Stwierdził w Automotive News, że osiągi to jedyny sposób, aby udowodnić możliwości samochodu. Ford był głęboko zaangażowany w wyścigi. Nie mogliby z godnością wycofać się ze sportu, nawet gdyby chcieli. Fairlane musiał dopasować się do tego nowego schematu marketingowego.
Czterobiegowa manualna skrzynia biegów w 289 V-8 była całkiem dobra. Ale w przygotowaniu były poważniejsze zmiany. Fairlane Thunderbolt zaczął dominować na rynku w 1964 roku. Partia 100 lekkich sedanów Fairlane 500 została wyposażona w mocny silnik o pojemności 427 cu. w V-8. cali pod przednimi błotnikami z włókna szklanego. Ledwo nadawały się do jazdy po drogach publicznych. Fairlane drugiej generacji z 1966 r. trafił do sprzedaży z dachem w kształcie coupe (hardtop) i większą przestrzenią pod maską dla silników typu big-block.
Wojna typu muscle car pomiędzy Fordem, GM i Chryslerem narastała. Wybór broni coraz częściej padał na samochody średniej wielkości z silnikami z samochodów pełnowymiarowych. Ford nie zamierzał pozwolić, aby konkurencja przyćmiła jego reputację w zakresie wydajności bez walki.
Charakterystyka i wielkość produkcji Forda Fairlane z 1965 roku
Pierwsza generacja zakończyła się w roku modelowym 1965. Wolumen produkcji spadł w porównaniu z poprzednimi latami, co odzwierciedla zmiany na rynku i przejście do nowej ery. Poniżej znajdują się konkretne masy, ceny i numery produkcyjne modeli z 1965 roku.
Modele Forda Fairlane z 1965 r., ceny, wielkość produkcji
Seria 30 (rozstaw osi 116,0)
| Modelka | Waga | Cena | Produkcja |
|---|---|---|---|
| 4-drzwiowy sedan | 2954 | 2271 dolarów | 25 378 |
| 2-drzwiowy sedan | 2902 | 2230 dolarów | 13 685 |
| 4-drzwiowe kombi | 3279 | 2567 dolarów | 13 911 |
| Łączny odcinek 30 | 52 974 |
Seria 40 500 (rozstaw osi 116,0)
| Modelka | Waga | Cena | Produkcja |
|---|---|---|---|
| 4-drzwiowy sedan | 2959 | 2353 dolarów | 77 836 |
| 2-drzwiowy sedan | 2 901 | 2312 dolarów | 16092 |
| coupe z twardym dachem | 2973 | 2377 dolarów | 41 405 |
| sportowe coupe (htp cpe) | 2984 | 2538 dolarów | 15 141 |
| 4-drzwiowe kombi | 3316 | 2648 dolarów | 20506 |
| Łączna seria 40 500 | 170 980 |
Całkowita produkcja Fairlane w 1965 r.: 223 954 sztuki
Koniec ery. Praktyczny samochód rodzinny ewoluował w coś szybszego, cięższego i znacznie mniej wybaczającego błędy.





























