Powrót Hispano Suizy w 2020 r.: wnętrze elektrycznego supersamochodu Carmen

Era pojazdów elektrycznych to nie tylko Tesla. To doskonały pretekst, aby duch powstał z grobu. Ten duch to Hispano Suiza. Hiszpańska marka, założona w 1904 roku, zdominowała Belle Époque i początek XX wieku, produkując jedne z najbardziej luksusowych samochodów w historii. Nie ograniczali się do produkcji samochodów drogowych: ich silniki lotnicze napędzały myśliwce podczas dwóch wojen światowych. Teraz to dziedzictwo nabiera drugiego życia.

Projektem kieruje Miguel Souquet Mateu, prawnuk współsygnatariusza Damiana Mateu. Wrócił na czele projektu Hispano Suiza Carmen. To nie jest samochód koncepcyjny, który zobaczysz w muzeum. To elektryczny supersamochód o mocy 1019 koni mechanicznych. Jej nazwa pochodzi od matki obecnego szefa firmy. Samochód wywołał poruszenie na Salonie Samochodowym w Genewie i nie bez powodu.

Przyjrzyj się bliżej projektowi. To nie tylko nowy styl. Jest to bezpośredni hołd dla Hispano Suiza H6C Dubonnet Xenia z 1938 roku. Krzywe ciała są znajome. Elegancja jest dziedziczona.

Aerodynamika i charakterystyka układu napędowego

Tylne koła pokryte są błotnikami. Nie dotyczy to tylko urody. To agresywne rozwiązanie aerodynamiczne. Współczynnik oporu (Cx) wynosi 0,325. To mniej niż w przypadku Porsche 918 Spyder. To lepsze niż Ferrari F12. Bije od Koenigsegga Agera R.

Napęd zapewniają dwa silniki elektryczne. Montowane są na tylnej osi. Całkowita moc wyjściowa sięga 750 kW. To około 1019 KM. Wektorowanie momentu obrotowego kontroluje dostarczanie mocy. Optymalizuje przenoszenie mocy na drogę.

Przyspieszenie jest oszałamiające. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje niecałe trzy sekundy. Maksymalna prędkość? Celowo ograniczone do 250 km/h. Dlaczego była ograniczona? Prawdopodobnie ze względu na parametry opon lub wymagania prawne. Bateria to pakiet litowo-jonowy. Jego pojemność wynosi 80 kWh. Deklarowana rezerwa mocy wynosi 400 kilometrów.

Waga ma znaczenie. Rama wykonana jest z litego włókna węglowego. Panele nadwozia również wykonano z włókna węglowego. Sucha masa? 1690 kilogramów.

Ograniczona produkcja i cena

Nie można po prostu kupić jednego z tych samochodów. Hispano Suiza Carmen ma ściśle ograniczoną produkcję. Liczba wyprodukowanych sztuk wynosi 19 sztuk. Produkcja potrwa od końca 2019 do 2021 roku.

Cena odzwierciedla ekskluzywność. Każda jednostka kosztuje 1,5 miliona euro. To jest drogie. Za te pieniądze dostajesz kawałek historii motoryzacji owinięty w nowoczesną technologię elektryczną.

Wkrótce rozpoczną się testy na drogach publicznych. Dziennikarze testowi będą mieli okazję jeździć samochodem w październiku. Oficjalna premiera planowana jest na czerwiec 2020 roku.

“Carmen to nie tylko samochód. To zmartwychwstanie.”

Czy 19 jednostek wystarczy, aby utrzymać płomień? Czas pokaże, czy ten elektryczny renesans przyjmie się, czy zaginie w szumie rynku luksusowych pojazdów elektrycznych. Jedno jest pewne. Marka powróciła. I porusza się szybciej niż większość ludzkich snów.